piątek, 24 stycznia 2014

Czasopisma jako wsparcie dla RPG

Do napisania tej notki natchnęło mnie spotkanie z "Spotkaniami Losowymi", nowym fanzinem erpegowym. Z zaciekawieniem postanowiłam się zapoznać z dostępnym plikiem. Żeby nie było, uważam, że erpegowe czasopismo jest w środowisku potrzebne, nawet bardzo.


poniedziałek, 20 stycznia 2014

The End of 2013

Będzie troszkę o postanowieniach noworocznych z poprzedniego roku i ich realizacji. Większości nie udało mi się osiągnąć postawionych sobie celów. Było ku temu kilka powodów, dość powiedzieć, że najważniejszym był brak czasu. Owszem, sama mówię, że "dla chcącego nic trudnego", lecz tym razem było to bardzo trudne. Zwłaszcza, że przez większość roku mój każdy dzień  wyglądał niemal tak samo (włączmy w to weekendy, bo w tym roku ich nie miałam) - jedzenie->praca->jedzenie->spanie->jedzenie->praca[...] i tak w kółko. Potem jeszcze do tego doszedł kurs kosztem pracy. Dobrze, że ten rok się skończył i jak na razie następny zapowiada się ciut lepiej. Przynajmniej pod względem czasu.


poniedziałek, 13 stycznia 2014

Noworoczny post...

... sponsorowany jest przez dwudziestotysieczną (20 000) odsłonę bloga! Co prawda miałam posta wrzucać dopiero ok. 18 stycznia, by podzielić się wnioskami jakich postanowień z 2013 udało mi się dotrzymać, ale 20 tysi to niecodzienna okazja i trzeba ją jakoś uczcić (jeśli ktoś się zastanawia czemu dopiero 18tego chcę podsumowanie zrobić - 18 stycznia je wystawiłam na blogu, więc uważam, ze do tego dnia mi liczy się czas).

DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM, KTÓRZY WCIĄŻ ZAGLĄDAJĄ NA MOJEGO BLOGA, POMIMO MOJEJ CHWILOWEJ NIEOBECNOŚCI!

Z tej okazji uchylę delikatnie rąbka tajemnicy i powiem, że w tym roku szykuje się dla mnie spore wydarzenie, w które nie będziecie mieć wyjścia i zostanie wciągnięci. Być może sprawa Was urzeknie i również będziecie mieć z niej sporo radości. Jak wszystko wypali tak, jak powinno, to wieść gruchnie jak grom z jasnego nieba i wypali Wam oczy niedowierzaniem!

W temacie bardziej erpegowym, to planuję pozostałe dwie Księgi Interiora złożyć i oddać w Wasze ręce w tym roku. Czy mi się uda - zobaczymy. Mam nadzieję, że czasu mi tym razem nie zabraknie przez sprawy typowo zarobkowe.

No i przymierzam się ponownie do Quentina. Szkic scenariusza już i mam i pozostaje mi tylko go spisać w odpowiedniej formie. Dodam tylko, że będzie to scenariusz do Klanarchi (bo jakże by inaczej?).

Co do postanowień noworocznych z 2013... Próbuję dobić książkami do planowanej liczby. Zostało mi 2,5 książki do przeczytania w 5 dni, przy czym jeszcze pracuję i mam inne zajęcia. Cóż, zobaczymy jak mi wyjdzie.

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Inu-Yashowe obwoluty

Jakiś czas temu Egmont wydawał w naszym kraiku bardzo fajną mangę Inu-Yasha. Problemów z tym było kilka. Po pierwsze nieregularność wydawania kolejnych tomów. Po drugie jedno czy dwa zawieszenia serii, która w tej chwili również utknęła na 23. tomie. Czym to było spowodowane? Nie wiem. Za to okładki w polskim wydaniu są po prostu brzydkie, grzbiety pstrokate, a jeśli ktoś nieopatrznie ustawiał serię na półce narażonej na bezpośrednio padające światło słoneczne, musiał się pogodzić z ich wyblaknięciem.

niedziela, 3 listopada 2013

Cicho wszędzie. Głucho wszędzie. Co to będzie?

Life is brutal. I full of zasadzkas.

Jest listopad, siąpi deszcz, a ja odkurzam bloga. Nie, nie sprawi to, że z powrotem częściej zacznę zamieszczać tu materiały. Jeśli jakiś cud się nie zdarzy, to nie wyrobię się z realizacją tegorocznych postanowień. Po prostu nie mam na to czasu.

Kolejnych ksiąg Interiora też nie należy się spodziewać w tym roku. Niestety, szkoda, ale do tego potrzeba siedzieć nad tematem ciągiem kilka godzin (tak ze 4 minimum) i to przez kilka dni. Także, wybaczcie. Miejmy nadzieję, że przyszły rok będzie lepszy dla Narmo.

Narmo