poniedziałek, 16 grudnia 2013

Inu-Yashowe obwoluty

Jakiś czas temu Egmont wydawał w naszym kraiku bardzo fajną mangę Inu-Yasha. Problemów z tym było kilka. Po pierwsze nieregularność wydawania kolejnych tomów. Po drugie jedno czy dwa zawieszenia serii, która w tej chwili również utknęła na 23. tomie. Czym to było spowodowane? Nie wiem. Za to okładki w polskim wydaniu są po prostu brzydkie, grzbiety pstrokate, a jeśli ktoś nieopatrznie ustawiał serię na półce narażonej na bezpośrednio padające światło słoneczne, musiał się pogodzić z ich wyblaknięciem.

niedziela, 3 listopada 2013

Cicho wszędzie. Głucho wszędzie. Co to będzie?

Life is brutal. I full of zasadzkas.

Jest listopad, siąpi deszcz, a ja odkurzam bloga. Nie, nie sprawi to, że z powrotem częściej zacznę zamieszczać tu materiały. Jeśli jakiś cud się nie zdarzy, to nie wyrobię się z realizacją tegorocznych postanowień. Po prostu nie mam na to czasu.

Kolejnych ksiąg Interiora też nie należy się spodziewać w tym roku. Niestety, szkoda, ale do tego potrzeba siedzieć nad tematem ciągiem kilka godzin (tak ze 4 minimum) i to przez kilka dni. Także, wybaczcie. Miejmy nadzieję, że przyszły rok będzie lepszy dla Narmo.

Narmo

piątek, 20 września 2013

7 Cudów Świata - recenzja

Mam na koncie już ponad pół setki partii w ten tytuł. Może więc czas na recenzję? Tym bardziej, że jest to jedna z moich ulubionych gier.

Wprowadzenie czyli krótki opis

7 Cudów Świata to gra, w której każdy z graczy posiada pewien zestaw kart, z którego wybiera jedną, by resztę przekazać sąsiadującemu graczowi. Gra składa się z 3 er, podczas których rozbudowujemy swoje miasto wznosząc kolejne budynki i kolejne poziomy naszego "cudu". Na koniec wygrywa osoba o większej ilości punktów zwycięstwa.

czwartek, 5 września 2013

Lwiogrzywy - klanarchiowe opowiadanie

Z racji, że zapewne nigdy nie dokończę tegoż opowiadania, a ponoć fajne, udostępniam szerszej publiczności. Może Was zainspiruje do ciekawej sesji, może rozegracie ciąg dalszy historii (to mogłoby być ciekawe). A przede wszystkim mam nadzieję, że będzie dobrze się czytało.

wtorek, 27 sierpnia 2013

Przenicowany świat

przenicować - spruć i odwrócić jakąś garderobę na lewą stronę i uszyć ją na nowo

Książek braci Strugackich czytałam naprawdę niewiele, bo zaledwie dwie. Dodatkowo jeszcze wśród tych pozycji nie znalazł się "Przenicowany świat", więc musicie mi wybaczyć mą niewiedzę i odniesienie się tylko i wyłącznie do filmu, bez porównań do oryginału jakim jest książka.

Przygodę czas zacząć

Kino rosyjskie znane jest u nas w marginalnym stopniu. Od kilku lat zaledwie na niektórych kablówkach można dorwać kanał "Wojna i pokój", który w całości jest poświęcony kinematografii naszych wschodnich sąsiadów. Czy wschodnie kino fantastyczne nie ma nic nam do zaoferowania? Czy jesteśmy skazani tylko i wyłącznie na hollywoodzkie superprodukcje? Otóż, Panie i Panowie, ogłaszam wszem i wobec, że rosjanie potrafią stworzyć epickie wręcz kino, które będzie miało wewnętrzny sens, główny bohater podczas seansu będzie miał rozterki, będzie się rozwijał na naszych oczach, a pogmatwana fabuła nie będzie szyta grubymi nićmi.