piątek, 3 lipca 2020

Fenomen Witchera czyli czy dodatki będą po polsku?

Przyznam się szczerze, że w komputerowego Wiedźmina nie grałam (ale to nie jest dziwne, bo Narmo na kompie praktycznie nie gra). Książki jakoś przemęczyłam. Nie zmienia to faktu, że Witcher jest mega popularny i żyje własnym życiem, czy to się Sapkowskiemu podoba czy też nie.



I w sumie z Sapkowskim, to w jednym się zgadam - wiedźmin nie jest słowiański. Są w nim elementy zaczerpnięte z folkloru słowiańskiego, ale tak naprawdę, jest tam po kropli wszystkiego co się dało i było fantasy. Tym bardziej, że była to opowieść snuta wokół głównego bohatera i do niego był dobudowywany świat. I tylko profesja wiedźmina wyróżnia ten świat na tle innych. No, ale to taka mała dygresja.

Papierowemu Witcherowi na pewno bardziej pomogły gry niż książki, a przynajmniej za granicą. U nas część osób na pewno jest na bieżąco z jednym i drugim. Książki wciągnęły klimatem. Gra pokazała jak można poprowadzić wiedźminową kampanię. Stąd zapewne wyniki sprzedażowe, które pozwoliły zapowiedzieć kolejne dodatki do tej gry (tak, wiem, że to nie jest świeża sprawa).


Oczywiście zapowiedzi nie mogłyby się obyć bez Ekranu MG. Ten jest całkiem ładny, miejmy nadzieję, że i funkcjonalny. Jest też kolejny starter (Easy Mode) i książkowy dodatek.

Ponadto na stronie Copernicusa znajdziecie multum minidodatków do systemu. Od żetonów, tabel, kart postaci, po przygody i materiały do nich. Są tego całe 3 strony czyli ponad 30 (sic!) materiałów, a pewnie będzie więcej.

Także tego... Grajcie i szykujcie kasę na dodatki!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza